Zrozumie je każdy…. Oto najlepsze i najzabawniejsze PSIE MEMY. Zrozumie je każdy miłośnik psów! red. Każdy, kto ma w domu psa, dobrze zrozumie wszystkie te zabawne obrazki. Pies w tych
Opieka nad dwoma psami może stanowić poważne wyzwanie, wymagające większej odpowiedzialności i wysiłku. Od zapewnienia odpowiednich ćwiczeń i odżywiania po zarządzanie zachowaniem i socjalizacją – wymagania posiadania wielu psów mogą być zniechęcające. Jednak przy odpowiednim planowaniu i zaangażowaniu możliwe jest zapewnienie szczęśliwego i zdrowego domu swoim futrzanym
Zdjęcie o Piękna uśmiechnięta kobieta jest na spacerze z dwoma psami w zimowym lesie iglastym. Obraz złożonej z jama, pomarańcze, natura - 163893504
Wychodzisz z dwoma psami, wracasz z 501 views, 9 likes, 1 loves, 1 comments, 17 shares, Facebook Watch Videos from 4DogS: Tak się kończą spacery z psami. Wychodzisz z dwoma psami, wracasz z dodatkowyi kotkami.
Daj swojemu psu smakołyki i chwal za każdym razem, gdy idzie do toalety na zewnątrz. Zwierzęta internalizują informacje poprzez zachętę. I bądź konsekwentny-za każdym razem pies potrzebuje pochwały. W ten sposób zwierzę utworzy więź: wymawiasz polecenie "spacer" – pies się raduje i idzie na spacer - robi sprawy - jest chwalony.
Stadion Zawisza Bydgoszcz im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy, ul. Gdańska 163a,Bydgoszcz, Poland, Bydgoszcz, Poland. Witam w Nowym Roku 2022 ? zapraszam na spacerek socjalizacyjny z psami i Behawiorystą. Kolejne spotkanie i możliwość dowiedzenia się i nauki różnych elementów w obcowaniu z psem i otoczeniem.
. Piątek, 5 kwietnia 2013 (18:45) Chcesz na wiosnę zrzucić zbędne kilogramy? Masz psa? Wyjdź z nim na długi, dłuższy niż zwykle spacer - nawet 20-40-kilometrowy. "Prawie każdy zdrowy człowiek przejdzie bez problemu te 20 kilometrów, nie mówiąc już o psach. Dla nich to w ogóle nie jest żaden kłopot. My nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile drzemie w nich energii. Jeśli już ktoś ma problem kondycyjny na trasie, to zawsze jest to człowiek, a nie pies" - mówi w rozmowie z reporterką RMF FM Paweł Bonk, jeden z prekursorów dogtrekkingu w Polsce i organizator imprez dogtrekkingowych. Anna Kropaczek: Dogtrekking jest w Polsce coraz bardziej popularny. Czy można powiedzieć, że jest to dyscyplina sportowa?Paweł Bonk: To zależy od podejścia. Dogtrekking można traktować czysto rekreacyjnie czy turystycznie, jeśli np. bierzemy udział w imprezie dogtrekkingowej i na przejście 20-kilometrowego dystansu przeznaczamy cały dzień. Możemy to także potraktować bardziej sportowo i zrobić te 20 kilometrów w 2-3 godziny. Jak wyglądają takie zawody dogtrekkingowe? Uczestnicy mają do wyboru dwie trasy. Krótsza ma około 20, a dłuższa ponad 40 kilometrów. Każdy dostaje mapę i kartę zawodnika. Uczestnicy muszą dojść do punktów kontrolnych oznaczonych na mapie. Nie ma na to limitu czasowego. Koniec zimy i początek wiosny to idealny moment, by myśleć o budzeniu się do życia i powrocie do sportowej aktywności. W czwartej odsłonie "Sportowej niszy w RMF24" chcemy przedstawić Wam wyścigi psich zaprzęgów, w których Polacy mogą się pochwalić wieloma medalami mistrzostw świata i Europy. Postaramy się Was także zachęcić do rekreacyjnych wypraw ze swoimi psami. więcej Czyli to jednak jest coś więcej niż po prostu spacer z psem? Tak, rzadko wybieramy się na spacer 20- czy 50-kilometrowy, ale tak naprawdę prawie każdy zdrowy człowiek przejdzie bez problemu te 20 kilometrów, nie mówiąc już o psach. Dla nich to w ogóle nie jest żaden kłopot. My nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile drzemie w nich energii. Jeśli już ktoś ma problem kondycyjny na trasie, to zawsze jest to człowiek, a nie pies. Czy z każdym psem możemy uprawiać dogtrekking? Prawie z każdym. Mamy na imprezach psy rasy chihuahua, które ważą 1,5 kilograma, były nawet yorki, ale mamy też psy duże, np. dogi niemieckie. Jeśli ktoś podchodzi do tego bardziej ambicjonalnie, to najlepiej jeśli to będzie pies średniej budowy ze sportowym zacięciem. Taki pies jeszcze nam pomoże w ten sposób, że nas pociągnie. Rozumiem, że każdy team to jeden człowiek plus jeden pies? Zdecydowana większość uczestników idzie z jednym psem. Maksymalnie można iść z dwoma. Jest też oddzielna kategoria rodzinna. Bo często jest tak, ze w rodzinie jest jeden pies i pojawia się problem, kto z nim pójdzie. Dlatego może iść cała rodzina. Czy potrzebny jest jakiś specjalny sprzęt? Możemy zabrać to, co mamy w domu, czyli smycz i obrożę. To jest podstawa. Zdecydowanie wygodniej jednak jest, jeśli mamy pas biodrowy, do tego przypinamy linę z amortyzatorem, a pies ma szelki. Dzięki temu mamy wolne ręce. Jest to o wiele bardziej komfortowe - i dla psa, i dla człowieka. Gdzie odbywają się imprezy dogtrekkingowe? Głównie w południowej Polsce, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W czerwcu będzie też zlot w Katowicach. Zapraszam na tę imprezę wszystkich, którzy boją się długich dystansów i chcą zobaczyć, jak to wszystko wygląda. To będzie impreza, która ma na celu zachęcić do zabawy w dogtrekking.
Opis Podwójna smycz dla psów jest niezwykle przydatna, gdy posiadamy dwa psy i chcemy wybrać się z nimi na spacer bez obawy o poplątane dwie smycze. Podwójna smycz posiada miękką piankową rączkę, która ułatwia trzymanie piesków, ponadto spacer z dwoma psami na jednej smyczy jest duży łatwiejszy. Smycz wykonana jest z najlepszej jakości materiałów, które są nie tylko komfortowe dla psów, ale także przyjemne w trzymaniu dla właścicieli. Wybierz podwójną smycz dla swoich psów i ciesz się spacerami bez udręki. Nie musisz już męczyć się z dwiema smyczami na raz, pilnując, żeby psy nie poplątały ich i nie wyrywały się. Podwójna smycz z miękką rączką, to niezwykle praktyczny produkt dla miłośników zwierząt. Kolor: czarny Długość: 205cm kod kreskowy produktu(GTIN):05903313949019
Fot. Fotolia Wyprowadzanie psów na spacer stanowi dla starszych Amerykanów okazję do regularnej aktywności fizycznej, ale naukowcy z University of Pennsylvania School of Medicine alarmują, że liczba przypadków związanych z tym złamań znacznie wzrosła w latach pacjentów w wieku powyżej 65 lat, 78 proc. złamań dotyczyło kobiet, a najczęściej łamano stawy biodrowe i kończyny górne – czytamy w „JAMA Surgery”. Wzrost liczby tego typu przypadków naukowcy tłumaczą dwoma trendami: częstszym posiadaniem czworonogów, a także naciskiem na aktywność fizyczną w starszym wieku. „Wyprowadzanie psa, które ma wielokrotnie dokumentowane społeczne, emocjonalne i zdrowotne korzyści, jest popularną i często zalecaną aktywnością wielu starszym Amerykanom, którzy chcą pozostać w formie - powiedział autor badania Kevin Pirruccio, student Perelman School of Medicine na University of Pennsylvania. - Badanie uwypukla fakt, że o ile spacery z psem mają swoje zalety, to ryzyko upadków musi być uwzględnione przy takich rekomendacjach, aby zmniejszyć liczbę urazów”. Grupa badaczy przejrzała przypadki złamań wśród pacjentów powyżej 65 roku życia zarejestrowanych w bazie National Electronic Injury Surveillance System. 100 objętych systemem szpitali wprowadziło dane na temat ponad 32,6 tys. urazów w całych Stanach Zjednoczonych. Liczba złamań wzrosła z 1,6 tys. w 2004 roku do prawie 4,4 tys. w roku 2017, co oznacza wzrost o 163 proc. Średnio połowa urazów dotyczyła kończyn górnych: nadgarstków, przedramion, palców i ramion. Najczęściej jednak seniorzy łamali sobie biodra: było to 17 proc. przypadków w bazie danych. Jest to szczególnie niepokojące, bo współczynnik umieralności wśród takich pacjentów jest bliski 30 proc. Urazy stawu biodrowego wśród starszych osób mogą być śmiertelne ze względu na efekt domina, bo przyczyniają się do zapaści na zdrowiu wywołanej nagłym brakiem mobilności i aktywności. Naukowcy uważają, że ich wyniki mogą być niedoszacowane, gdyż analizowano tylko zgłoszone przypadki i te, które znalazły swój finał w szpitalu. Niemniej badacze nie zniechęcają seniorów do spacerów z psami. Mają za to nadzieję, że ich wnioski dadzą podstawy do rozważenia zagrożeń przychodzących z wiekiem. „Codzienne działania mają swoje codzienne konsekwencje – zaznacza starszy autor badania, lekarz medycyny Jaimo Ahn. - Podczas gdy dla medycyny istotne jest, aby czasem skupić się na rzadszych, ale destrukcyjnych chorobach jak rak czy atak serca, musimy też pamiętać i usprawniać niewielkie aspekty życia, które mogą dawać pozytywny efekt”. (PAP) mrt/ ekr/
W życiu każdego miłośnika psów, przychodzi taki moment, że decyduje się na drugiego psa. Wyzwanie jakie stawia opieka nad dwoma psami jest trudne, ale do pokonania. O tym, jak i kiedy zdecydować się na drugiego psa, opowiada nam Dominika Wołk. Opiekunka dwóch labradorów: Heli i Krysi. Założycielką popularnego portalu dla miłośników labradorów: Przez świat z labradorem. Właścicielka szkoły: Szeregowiec Pieseł, o Domi i jej relacjach z psami można by dużo pisać więc skończymy na tym, że naszym gościem jest prawdziwy pasjonata i miłośnik psów, szczególnie Labradorów. Co więcej, Dominika mimo młodego wieku, szybko i ambitnie realizuje swoje marzenia. Od kilku lat dzielnie prowadzi Fb i osiągnęła coś, o czym inni mogą tylko pomarzyć, to znaczy połączyła swoją pasję z pracą. Jednak, to nie sukces Dominiki będzie dziś na tapecie wywiadu. Zajmiemy się poszukaniem odpowiedzi na pytania: czy dwa psy to dobry pomysł? W wywiadzie zapytaliśmy o: Czy drugi pies to dobry wybór? Jak wybrać drugiego psa? Jak go wprowadzić do stada? Czego nie robić pierwszemu psu? Oraz: jak zorganizować spacery, porę karmienia itp. przyziemne kwestie. Dwa psy czy to dobry pomysł? Domi powiedz nam: dlaczego zdecydowałaś się na zakup drugiego psa? Taka myśl od dawna chodziła mi po głowie – ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Praca na pełen etat, życie w pojedynkę. Czekałam, aż nadejdzie odpowiedni czas, kiedy będę mogła zdecydować się na drugiego psa. Nie chciałam, żeby Hela, która wcześniej mieszkała ze swoim kumplem Rico, a w rodzinie przebywała z labradorką rodziców – Demi, do końca swojego życia pozostała bez towarzysza. Z drugiej strony – zdawałam sobie sprawę, że nie może to być jedynie “branie psa dla psa” i że najpierw jeden musi zostać nauczony odpowiednich manier. Dość długo odkładałam tę decyzję, aż Hela wkroczyła w dojrzały wiek 6 lat. Nie chciałam brać szczeniaka jak będzie już starszą Panią, która wymaga ciszy, spokoju i odpoczynku. Z drugiej strony – zdawałam sobie sprawę, że nie może to być jedynie “branie psa dla psa” i że najpierw jeden musi zostać nauczony odpowiednich manier..tak jak Hela na zdjęciu 😉 O drugim psie zaczęłam intensywnie myśleć po rozpoczęciu działalności trenerskiej. Teraz byłam już dużo mądrzejsza i bogatsza w doświadczenie. Potrzebowałam psa, którego od małego będę mogła zaangażować do swojej pracy. Reszta była przypadkiem – zobaczyłam ostatniego szczeniaka w hodowli Sykstus – pojechaliśmy – zobaczyliśmy – omówiliśmy wszelkie za, wszelkie przeciw – i tak pojawiła się Krycha, która dołączyła do naszego labradorowego życia 🙂 Kiedy nie decydować się na zakup drugiego psa, czyli jaki jest najgorszy powód? Takich powodów może być wiele. Na pewno nie powinniśmy decydować się na drugiego psa, tylko wyłącznie kierując się sercem i pragnąc, żeby nasz pies miał towarzysza. Jeśli nie dajemy sobie rady z jednym – tym bardziej ciężko będzie nam poradzić sobie z dwoma. Dlatego najpierw powinniśmy zastanowić się – czy nasza relacja z obecnym psem jest wystarczająco dobra, czy nie sprawia on kłopotów, które po przybyciu nowego członka rodziny mogą się tylko pogłębić. Jak wiemy, psy lubią uczyć się przez obserwację i naśladownictwo. Krycha bierze przykład ze swojej starszej siostry Heleny. Jak rozkładają się płatności przy opiece nad dwoma psami? Utrzymanie dwóch psów to duże wyzwanie finansowe. Wówczas koszty opieki wzrastają, zarówno jeśli chodzi o karmę, opiekę weterynaryjną np. środki przeciw kleszczom czy suplementy na stawy. Jeśli nie jesteśmy na to przygotowani – lepiej odpuścić. Co jeszcze warto wiedzieć nim zdecydujemy się na drugiego psa? Warto zastanowić się – czy przybycie drugiego psa nie będzie zbyt dużym szokiem dla naszego obecnego pupila. Czy jesteśmy w stanie obojgu poświęcić tyle czasu, żeby żaden nie czuł się gorszy czy opuszczony? Czy nasz pies lubi towarzystwo innych, czy jest raczej indywidualistą, nieskorym do kontaktów? Mając dwa psy trzeba traktować je tak samo, poświęcać im tak samo swoją uwagę – żeby żaden z nich nie czuł się odrzucony – to trudne zadanie, ale do wykonania Jak wprowadzić kolejnego psa do domu? To też zależy od sytuacji. Czy w naszym domu ma pojawić się szczeniak, czy też pies z adopcji (schroniska/domu tymczasowego)? Jeśli mamy taką możliwość – dobrze, żeby psy poznały się dużo wcześniej przed pojawieniem się nowego członka rodziny w domu. W przypadku adopcji mogą być to spacery socjalizacyjne – wtedy też możemy ocenić jak psy się dogadują. Musimy zaaranżować więcej niż jedno spotkanie – tak, aby miały możliwość przebywać w swoim towarzystwie w różnych miejscach i sytuacjach. W przypadku gdy bierzemy do domu szczeniaka – zazwyczaj jest prościej, gdyż szczeniak będzie czuł respekt przed starszym psem. Zapoznanie powinno mimo wszystko odbyć się poza domem – na terenie neutralnym. Jeśli nowym członkiem rodziny jest szczeniak – nie pozwólmy, aby wchodził na głowę starszemu psu. Tak samo w sytuacji, gdy jedno z psów zostanie adoptowane, lub będzie czuło się niepewnie w nowej sytuacji. Każde z nich powinno mieć swoje miejsce do odpoczynku, w którym może się “schować” gdy poczuje się zbyt przytłumione nową sytuacją. Szkolenie dwóch psów to wyzwanie, ale drugi pies dobrze wychowany może być dużą pomocą – psy uczą się poprzez naśladowanie. Jak wygląda spacer z dwoma psami? Bywa wesoło! 🙂 Czasami zdarza się, że każde ciągnie w inną stronę, chcąc powąchać inny skrawek ziemi, a czasami obie uparcie eksplorują ten sam zapach, przepychając się nosami. Pierwszym, co zrobiłam po przybyciu nowego członka rodziny do domu była nauka chodzenia na dwóch smyczach. Wymagało to wysiłku i pracy nie tylko od psów – ale także i ode mnie. Odpowiednie skoordynowanie ruchów było podstawą. W której ręce trzymać smycz? Po której stronie mają chodzić – każda po swojej czy obie po tej samej? Bez opanowania tej umiejętności spacer z dwoma Labradorami, z których każdy waży od: 25 do 30 kg byłby mordęgą! Ostatecznie chodzimy na dwóch smyczach – a na wyznaczonych odcinkach psy idą przy nodze – po jednej stronie. Dopiero w parku, czy miejscu mniej ruchliwym, pozwalam im na odrobinę luzu i wyjście do przodu – uważając przy tym by nie doszło do zaplątania. Mając dwa psy karmienie chyba nie należy do przyjemnych części dnia? Jak wygląda Wasza pora obiadowa? W naszym wypadku – zwyczajnie. Każda z suń ma swoją miskę – obie ustawiają się po odpowiedniej stronie i czekają na komendę zwalniającą “smacznego”, bez której nie pozwalamy, aby zaczęły posiłek. Nie ma rzucania się na miskę, przepychania czy skakania do góry. Oczywiście wymagało to pracy i nauki spokojnego czekania. Spokojnego czekania na czym polega taka nauka? Miska była zabierana jak tylko próbowały dobierać się do niej bez pozwolenia. Z początku Krycha – jako mały szczeniak – próbowała dobierać się do karmy siostry, licząc że uda zjeść jej się jeszcze więcej. Nie pozwoliliśmy na to. Otrzymywała nagrodę jak tylko czekała grzecznie obok – dając w spokoju dokończyć Helenie. Karmienie Labradorów może być przygodą jeśli nie nauczy się psów grzecznego czekania na komendę zwalniającą.. Dwa psy – czyli co zrobić kiedy pies broni zasobów, jak wtedy wyglądają takie posiłki? Słuszne pytanie, bo zupełnie inaczej ma się sytuacja w przypadku psów, które bardzo bronią zasobu jakim jest jedzenie. Wtedy wspólne posiłki nie od razu są takie proste i mogą być przyczyną konfliktów. Wiele zależy od historii obu psów. W przypadku tych adoptowanych poczucie zagrożenia może być duże i mogą pojawić się zachowania agresywne. Dlatego z początku lepiej jest izolować psy od siebie na porę karmienia – tak żeby żaden z nich nie czuł potrzeby obrony i żeby mogły w spokoju zjeść posiłek. Osobno należy cały czas pracować nad relacjami psów i stopniowo zmniejszać odległość podczas posiłków. Wymaga to uważnego obserwowania obu pupili – ich zachowania podczas jedzenia, a także podczas wspólnych spacerów, zabaw i czasu spędzanego razem. Każdy przypadek może być inny i mieć inne podłoże. Czego nie robić, kiedy ma się dwa psy? Na pewno nie należy żadnego z nich faworyzować! Ani tego – który do tej pory był jedynakiem i cała nasza uwaga była skupiona na nim, ani tego – który dopiero co stał się członkiem naszej rodziny. Podobnie jak w przypadku dzieci i rodzeństwa – może pojawić się zazdrość, potrzeba większej uwagi. Nie możemy karać jednego psa, a drugiego nagradzać, nawet w przypadku wystąpienia awantury. Nigdy nie możemy być w 100% pewni, co było jej powodem, czy właściwie odczytaliśmy psie sygnały. W rezultacie może być tak, że nagrodzimy jednego z nich za złe zachowanie, a drugiego niesłusznie ukarzemy… Brudny pie sto szczęśliwy pies a labrador jak wiadomo, kocha wodę na czarnym nie widać plam błota 🙂 Nie wnikajmy w ich relacje na siłę – nie od razu muszą się pokochać, przytulać czy wspólnie bawić – czasami potrzeba na to czasu i cierpliwości. Ważne jest, żeby oba psy traktować tak samo, ale znaleźć też czas osobno dla każdego z nich. Odpowiednia praca nad relacjami między dwoma psami jest kluczowa, żeby wszystkim żyło się dobrze. 🙂 Dominika bardzo Ci dziękuje za wywiad. Jestem pewna, że każdy kto przeczyta ten tekst zastanowi się dwa razy nim zdecyduje się na drugiego psa. Bo drugi pies to niezwykłe szczęście, ale i tak jak mówiłaś: dwa razy więcej obowiązków i większe koszty… Wychowanie dwóch, aktywnych psów nie jest łatwym zadaniem – Tobie się to udaje, ale masz do tego odpowiednie przygotowanie. Nie każdy może poświęcić czas i podzielić serce na dwa.
Trening z dwoma psami Coraz więcej ludzi decyduje się dać dom psu, ale też wielu psiarzy ma już w domu dwa psiaki, a czasami i więcej. W końcu psiaków w domu nigdy za wiele! Z tym chyba zgodzi się każdy, kto nazywa się prawdziwym psim pasjonatem. Wszystko jest w porządku, jeżeli psiaki się dogadują i tworzą jedną wielką szczęśliwą rodzinę. Zagwozdka pojawia się, gdy postanawiamy jako opiekunowie, że chcemy poćwiczyć z tym naszym stadkiem albo wesołym duetem. Wtedy pojawia się kilka pytań. Czy powinniśmy trenować razem ze wszystkimi psami? Czy każdy powinien uczyć się tego samego? Czy jeden pies nie będzie spowalniał albo rozpraszał drugiego? Wielu klientów o to pyta, więc zdecydowałam się napisać w tym temacie kilka słów. Trening z dwoma psami: początkiOczekiwania opiekunaPoznajmy psaWarunki do treninguCzas na trening z dwoma psamiWspólne ćwiczeniaNagroda dla psaPsy uczą się od siebieOsobne ćwiczenia dla każdego psaPostępy w treninguPozytywne szkolenie psa Trening z dwoma psami: początki Trening z dwoma psami: początki Treningi z psami to sprawa bardzo indywidualna. Wszystko zależy od psa i opiekuna. Zanim zaczniemy trening, musimy więc dobrze poznać psa, jego charakter, dynamikę stada i oczekiwania opiekuna. Oczekiwania opiekuna Na początek warto zadać sobie kilka pytań – czego chcemy nauczyć psa? Czy chodzi o podstawowe, proste komendy, które ułatwią wspólne życie jak siad, zostań, na miejsce, do nogi i tak dalej? Czy może chcemy zrobić z psem szkolenie z tropienia? A może chcemy, żeby psiaki lepiej się ze sobą dogadały w stadzie i kładziemy większy nacisk na socjalizację? Odpowiedź na te pytania, pozwoli dobrać odpowiednią technikę pracy z psiakami i ułatwi podjęcie decyzji, jaka metoda pracy (razem czy osobno) będzie bardziej skuteczna. Poznajmy psa Kolejny bardzo ważny krok to poznanie się z każdym psem i zrozumienie jego specyfiki. Jeżeli pies jest nieśmiały albo lękliwy lub po przejściach, to może podczas treningu przyda mu się wsparcie drugiego, zaprzyjaźnionego psa? A może jest to pies, który jest bardzo reaktywny albo młody i w obecności innego psa nie jest w stanie się skupić nawet na sekundę? Tutaj znowu metoda pracy zależy od indywidualnych predyspozycji każdego psiaka. Warunki do treningu Zarówno w przypadku indywidualnego jak i grupowego treningu ważne jest miejsce. Miejsce powinno być spokojne, zaciszne, bez zbędnych bodźców i rozproszeń. Jeżeli mamy szansę treningu indywidualnego, to spróbujmy potrenować z psiakami w miejscu, które znają i które jest dla nich trochę nudne. Czyli ich własny ogródek, podwórko czy też park albo pole, który dobrze znają i mają przestrzeń do ćwiczeń bez rozpraszania się innymi psami i atrakcjami. Czas na szkolenie Każdy pies, który przystępuje do treningu powinien mieć zaspokojone swoje podstawowe potrzeby fizjologiczne, powinien być już wyspacerowany, żeby nie rozsadzała go energia i żeby był w stanie się skupić na treningu. Tutaj pojawia się też pierwsza kwestia, gdy można rozdzielić psy – jeśli jakiś pies potrzebuje godzinnego spaceru, a drugi po kilku minutach ma dosyć, to nie ma sensu go zamęczać i można zacząć z nim trening wcześniej. Wtedy oczywiście przydaje się druga osoba do pomocy w treningu. Jedna osoba spaceruje z bardziej aktywnym psem, a druga już może ćwiczyć. Czyli podsumowując ten paragraf – znajdźmy właściwy moment na trening, sprawdźmy też kiedy psu się najlepiej ćwiczy. Może rano jest aktywny i chętny na trening, a wieczorem już jest zmęczony po całym dniu? A może rano musi się wybiegać po smacznie przespanej (i przechrapanej) nocy i ani w głowie mu skupienie się na treningu? To jest znowu indywidualna sprawa. Wspólne ćwiczenia Jeżeli decydujemy się na wspólny trening z psami, to lepiej odsuńmy je od siebie, żeby nie miały pokusy, żeby się zacząć ze sobą bawić albo kłócić o smaczki. Może się niestety też tak zdarzyć, że niektóre psy będą tak skupione na próbie kradzieży smakołyków drugiemu psiakowi, że można zapomnieć o wspólnej pracy. Nagroda dla psa Kolejna sprawa to ustalenie, co będzie nagrodą dla naszego psiaka, gdy uda mu się wykonać nasze zadanie. Dla jednego nagrodą może być zabawa szarpakiem po wykonaniu komendy, ale dla drugiego psiaka, który z nim ćwiczy, nagrodą może być pyszny smakołyk albo super pochwała od opiekuna. I wtedy musimy jakoś rozdzielać nagrody, więc może powstać pewien problem logistyczny 😉 Psy uczą się od siebie Psy uczą się od siebie Jeżeli decydujemy się na wspólne ćwiczenia, to może nam się przydać fakt, że psiaki bardzo lubią wzajemnie się podpatrywać i naśladować. Jest więc bardzo możliwe, że psiaki będą się uczyły od siebie komend i wyjdzie im to na zdrowie. Pamiętajmy, że nie każdy pies trenuje tak samo. Jeżeli chcemy ćwiczyć razem z psiakami, to musimy uważać, żeby nie zamęczyć jednego psa, jeżeli okaże się, że drugi pies jest w stanie chętnie wykonywać ćwiczenia przez dłuższy czas. Jeżeli jeden z psów ma już dosyć, to musimy to uszanować i dać mu spokój. Jeżeli będziemy uśredniać czas pracy z psami, to mogą się zniechęcić do pracy. Czyli nawet jeżeli ćwiczymy razem – to traktujemy każdego psiaka osobno. Osobne ćwiczenia dla każdego psa Jeżeli mamy psiaka, który nie ma problemu z tym, że jego psiego współtowarzysza nie ma przy nim, to lepiej według mnie jest trenować osobno. Pies może się w pełni skupić na treningu, my również, możemy dopasować też tempo treningu do konkretnego psa. Oczywiście zajmie to dwa razy więcej czasu, bo z każdym psem trzeba powtarzać to samo, ale z drugiej strony psy osobno szybciej się uczą. Postępy w treningu Jeżeli trenujemy z psami osobno, to każdy może robić postępy w swoim tempie. Psy uczą się w różnym tempie – jedne szybciej, inne wolniej, zupełnie jak ludzie. Szczeniaki łapią czasami szybciej niż psi seniorzy, którzy potrzebują większej ilości powtórzeń. Ale z drugiej strony szczeniaki mają bardzo krótki czas skupienia. Dlatego jeżeli mamy mieszane stado, to zdecydowanie polecam osobne ćwiczenia, bo każdy pies potrzebuje czegoś innego. Pozytywne szkolenie psa Pozytywne szkolenie psa I teraz najważniejsze – bez względu na to, czy trenujemy z psami pojedynczo czy razem, to wybierzmy odpowiednią metodę pracy. Zdecydowanie odradzam pracę metodami awersyjnymi, które nadal są stosowane przez niektórych trenerów starej daty. Karcenie psa, wymuszanie posłuszeństwa, szarpanie spowoduje, że pies będzie niechętnie ćwiczył i straci do nas zaufanie. Jeżeli zdecydujemy się na metodę pozytywną, czyli nagradzanie psa za pożądane zachowania, to szybko je utrwalimy (psy robią to co im się opłaca) i pies będzie czuł satysfakcję ze wspólnej pracy. A trening powinien być przyjemnością zarówno dla psa jak i dla człowieka!
spacer z dwoma psami