Wspomóż: 1650 Kowalczyk Adrian - Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" - zobacz Skazani Na Sukcezz - Na Linii Ognia, Pyskaty,Chada (13032444926) na Charytatywni Allegro Prawdziwy romans (Teka Club Remix) Lyrics: Z Tobą być / Z Tobą śnić / Z Tobą być / Z Tobą śnić / To prawdziwy romans był, choć stale się staram / Lecz Ty nie przemijasz z wiatrem jak Skazani Na Sukcezz. No description defined. Statements. instance of. musical ensemble. 0 references. work period (start) 1999. 1 reference. imported from Wikimedia Lyrics, Song Meanings, Videos, Full Albums & Bios: Szukaj Mnie Na Projektach, Na Linii Ognia, Od Zawsze, Chcę tego, Mniam Mniam, Nie gniewaj się, Skazani Na Sukcezz, Chcę tego (43 Stopnie Studio remix), Prawdziwy romans, Rzucasz Ręcznik Na Ring, Prawdziwy Sięgnęłam po nowość Empiku kierując się okładką bardzo zbliżoną do "Czułej przewodniczki", w tej tematyce na tę drugą zdecydowanie lepiej poświęcić czas. Mój wniosek jest taki, że nadal mam błysk w oku i nie mam czego odzyskiwać. Moja wina, że nie zrobiłam researchu o autorce zanim sięgnęłam po książkę. Lyrics to Skazani na sukcezz Od Zawsze: Od zawsze Od od od od zawsze Od zawsze Od od od od zawsze Od lat od lat chyba nas znasz Chyba wiesz że robimy to wiesz że kochamy to Dobra dobra to jest nasz czas Dzisiaj też tu zagramy to i rozruszamy to Jestem tu . Jak wybrać suknię ślubną – suknie ślubne w pigułce Poszukiwania sukni ślubnej to dla panny młodej punkt kulminacyjny przygotowań do ślubu. Jednak wybór tej właściwej to nie bagatela – szeroki wachlarz kreacji w różnorodnych stylach, krojach i modelach przyprawi niejedną pannę młodą o zawrót głowy. A gdy ta jedyna przykuje jej uwagę, pojawia się pytanie, czy aby na pewno wybrany fason nie zamieni pięknej w bestię, bowiem każdy krój ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Wybierz tę właściwą, oczaruj gości perfekcyjną sylwetką i zostań królową balu! Niegdyś kobiety z niższych sfer sięgały po suknie w czarnym kolorze, gdyż można było je założyć na wiele różnych okazji. Tradycyjna, biała suknia jako symbol dziewictwa i czystości zaczęła królować dopiero w XIX wieku[1]. Ślubna sukienka w kształcie litery „A” Opinający talię gorset i swobodnie opadająca spódnica sprawiają, że suknia nabiera charakterystycznego kształtu litery „A”. Jej górna część, gorset, uwydatnia dekolt panny młodej, podczas gdy zwiewna, sięgająca ziemi spódnica maskuje przysłowiowe to i owo: brzuch, nogi i pośladki a także wydłuża sylwetkę. Elegancka linia „A” wręcz króluje wśród kobiet – przykuwa ona bowiem uwagę i pozostawia dużo swobody w kwestii wyboru dodatków np. koronek czy cyrkonii. Doskonale nadaje się dla: wysokich kobiet z ewentualnymi niedoskonałościami figury. Suknia ślubna Princessa dla kobiet z krągłościami Poczuj się na ślubnym kobiercu jak prawdziwa królewna z bajki i zaprezentuj się w wytwornej sukni ślubnej Princessa. Dopasowany gorset i rozkloszowana spódnica stanowią cechy szczególne sukni w stylu Princessy, analogicznie nazywanej również suknią ślubną typu „Księżniczka”. Ten model sukienki idealnie sprawdzi się na ślubie rodem z bajki Disneya, dlatego można go spotkać przede wszystkim na ekskluzywnych przyjęciach weselnych. Obcisły gorset sukienki zdumiewająco podkreśla dekolt i odciąga uwagę od ewentualnych niedoskonałości sylwetki. Szeroka spódnica rozpoczyna się na wysokości talii, dzięki czemu sprawia ona wrażenie węższej, a spódnica tuszuje szerokie biodra oraz uda. Objętości spódnicy dodaje noszona pod spodem krynolina, jak również tiul i tafta, a przede wszystkim jej usztywnienie – koło. W zależności od indywidualnych preferencji kobiety mogą wybrać spośród prostych lub bardziej ekstrawaganckich modeli. Dużą popularnością cieszą się bez wątpienia koronkowe sukienki ślubne, przyozdobione cekinami, perłami i diamentami, a także gipiurowym haftem. Doskonale nadaje się dla: wysokich kobiet, kobiet z szerokimi biodrami i niewielkim biustem. Kreacja ślubna dla kobiet o sylwetce w kształcie kolumny Elegancka suknia o prostym kroju wyjątkowo wyeksponuje szczupłą, smukłą figurę. Dopasowana kreacja w kształcie litery „H” stanowi ważny element asortymentu każdego salonu mody ślubnej i jest dostępna w przeróżnych stylach i wariantach. Jednak panny młode najchętniej wybierają klasyczny model tej sukni, uzupełniając go zjawiskowym welonem. Kolumnowy kształt, optycznie wydłużający sylwetkę sprawia, że na kobietach o niskim wzroście kreacja prezentuje się wręcz doskonale. Jej wąski krój finezyjnie wysuwa figurę „papryczkę” na pierwszy plan. Jednak istnieją również warianty, które delikatnie zarysowują wcięcie w talii i ukrywają biodra, brzuch i nogi pod zwiewnie opadającą spódnicą. Wybór tkaniny i skład materiałowy gorsetu także mogą wywrzeć istotny wpływ na to, w jaki sposób zaprezentuje się kolumnowa sylwetka panny młodej. Jedwab czy satyna otulą twoje ciało i nadadzą kreacji wizualną harmonię. Krój bez ramiączek podkreśli twój dekolt, jednak suknia z cienkimi ramiączkami lub ramiączkami w stylu „Carmen” doda ci szczypty zmysłowości. Doskonale nadaje się dla: kobiet niskich, szczupłych i wysportowanych, które chcą ukryć niedoskonałości figury. Obcisłe sukienki mogą ograniczyć swobodę ruchu. Podczas przymiarki zwróć uwagę na to, czy suknia idealnie się układa i czy będziesz mogła w niej swobodnie tańczyć. Suknia ślubna Syrenka Po uwodzicielską kreację Syrenki, nazywaną również zalotnie „rybką”, sięgają pewne siebie panny młode, które nie boją się wyeksponować swojej kobiecości. Delikatnie opinające materiały jak np. satyna czy jedwab uwydatniają biust i podkreślają talię, biodra i górną partię ud. Spódnica rozszerza się zwykle dopiero na wysokości ud bądź kolan, stopniowo przechodząc w rozłożysty, piękny tren. Krój sukni ślubnej rybki podkreśla sylwetkę i akcentuje kobiece krągłości, a w pierwszej kolejności zgrabne pośladki. Ten zmysłowy model sukni ślubnej możesz nosić w wariancie bez ramiączek, z dekoltem „V” lub z wysoko sięgającym, gipiurowym wykończeniem. Jeśli chcesz, aby twój kobiecy wdzięk znalazł się na pierwszym planie, ten fason jest stworzony właśnie dla ciebie. Doskonale nadaje się dla: szczupłych i wysokich kobiet, które chcą podkreślić swoją kobiecość. Oryginalne suknie ślubne: krótkie sukienki na ślub cywilny A gdyby tak odejść od schematów i uwydatnić to, co zwykle skrzętnie skrywają warstwy tiulu i tafty? Jeśli chętnie eksponujesz piękno swoich nóg, krótka suknia ślubna stanowi doskonałą alternatywę dla sięgających do ziemi klasyków salonów mody ślubnej. W ich asortymencie znajdziesz całe mnóstwo fasonów i stylów, począwszy od sukienek mini poprzez fason koktajlowy a skończywszy na sukniach asymetrycznych. Szczególną popularnością cieszą się tzw. suknie Tea Length, o długości do połowy łydki i suknie Petticoat w stylu lat 50., z krynolinową halką. Jeśli szukasz sukni wręcz szytej na swoją miarę, przymierz modele w różnych wariantach i z różnych tkanin. Doskonale nadaje się dla: szczupłych kobiet, które chcą uwydatnić piękno swoich nóg. Góralska suknia ślubna – tradycja szyta na miarę Czeka was niepowtarzalne wesele w stylu folk? Zostań królową swojskości, a jednocześnie elegancji i zachwyć gości niecodzienną kolorystyką, wzorami i folklorystycznymi dodatkami twojej sukni ślubnej. Sięgnij po tradycyjne elementy garderoby ludowej i przeżyj prawdziwą słowiańską metamorfozę. Suknię ślubną w klasycznej bieli możesz urozmaicić kolorową chustą lub haftowanym żakietem, kwiecistymi koralami i wstążkami, a welon zastąpić słomianym wiankiem. Prawdziwą perełką będzie bez wątpienia obfita princeska, wzbogacona delikatnymi, ludowymi haftami lub minimalistyczna kreacja ze wzorem góralskim pod tiulem. Lubisz wyzwania? Zdecyduj się na suknię inspirowaną motywami ludowymi danego regionu, np. krakowską lub góralską podhalańską, która posiada ozdobne naszywki i kolorowy gorset. Doskonale nadaje się dla: kobiet, które planują wesele w stylu folk i pragną wykorzystać elementy tradycyjnych strojów ludowych. Sukienki na ślub cywilny Panna młoda, którą czeka ceremonia ślubna w kościele, potrzebuje często dwóch sukienek. Wybór sukienki do urzędu stanu cywilnego to, rzecz jasna, kwestia gustu. Na ślubnym kobiercu panna młoda pojawia się zwykle w klasycznej, sięgającej ziemi kreacji. Natomiast w urzędzie i na weselu zachwyca ona gości delikatną, elegancką suknią, często również krótką. Biel, odcienie beżu i écru lub pastelowe barwy prezentują się w kreacjach na ślub cywilny niebywale szlachetnie i ponadczasowo. A jeśli wolisz coś bardziej kobiecego i romantycznego, sięgnij po krótką, koronkową sukienkę. Klasyczne, proste kreacje mają tę zaletę, że świetnie sprawdzą się również na innych okazjach. Doskonale nadaje się dla: kobiet, które decydują się na dwie sukienki ślubne, a tę na ślub cywilny pragną wykorzystać na inne okazje. Poszukiwania sukni ślubnej rozpocznij najlepiej na 6 do 8 miesięcy przed właściwą datą ceremonii, aby uniknąć stresu związanego z ewentualnymi poprawkami krawieckimi lub koniecznością wymiany sukienki na inny rozmiar. Teraz nadszedł czas na zmierzenie się z największym przeciwnikiem, który nierzadko błyskawicznie sprowadza nas na ziemię – budżetem. Zanim umówisz się na przymiarkę w salonie sukien ślubnych, ustal wraz z partnerem plan finansowy na zakup twojej kreacji ślubnej. Podczas określania kosztorysu kreacji pamiętajcie o tym, by w planowaniu uwzględnić także koszty związane z zakupem butów, pasującej bielizny oraz biżuterii. Suknia ślubna stanowi często ok. 13% całego weselnego budżetu, jednak prostą, minimalistyczną kreację dostaniesz już za ok. 130 złotych. Ostateczny koszt sukni zależy często od wielu czynników. Na wstępie warto zadać sobie pytanie, czy ma to być suknia projektowana i szyta na zamówienie czy raczej gotowy model z salonu. Dużą rolę odgrywa również ilość materiału potrzebna do uszycia sukni i wybór tkanin – naturalne tworzywa będą bowiem zdecydowanie droższe niż syntetyczne. Nierzadko, ceny mogą zależeć też od lokalizacji i renomy salonu mody ślubnej, dlatego przed rozpoczęciem poszukiwań warto przejrzeć oferty i porównać ceny różnych salonów. Jeśli oczarowała cię suknia z atelier znanego projektanta, musisz liczyć się z tym, że jej cena może przekroczyć twoje najśmielsze oczekiwania. Za unikalny projekt sukni, wykonanej z łączonych materiałów naturalnych i syntetycznych będziesz musiała zapłacić ok. 4000 złotych. Cena nadal wydaje ci się niska? Wybierz ekskluzywny model z prestiżowego salonu mody ślubnej, a przeznaczysz na swoją wymarzoną suknię ślubną min. 7000 złotych[2]. Górnej granicy oczywiście nie ma, dlatego zastanów się nad swoimi możliwościami finansowymi i skuś się na swoją wymarzoną kreację ślubną. Pamiętaj jednak o tym, by wyboru dokonać rozsądnie – suknię tę ubierzesz najprawdopodobniej tylko raz w życiu. Coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i coś niebieskiego „Coś starego”oznacza trwałość i może to być biżuteria odziedziczona po rodzicach lub dziadkach. „Coś nowego” ma zapewnić nowożeńcom szczęśliwą przyszłość i jest to najczęściej suknia ślubna. „Coś pożyczonego” symbolizuje przyjaźń i pomoc ze strony bliskich. Panny młode zwykle pożyczają perłowy naszyjnik od babci lub od przyjaciółki talizman przynoszący szczęście. A na koniec warto zaopatrzyć się w „coś niebieskiego”, co stanowi symbol miłości, czystości i wierności. Wiele kobiet sięga np. po niebieską podwiązkę. Opcjonalnie możesz przyozdobić swój ślubny bukiet niebieskimi dodatkami lub w dniu waszej ceremonii ślubnej założyć bieliznę z niebieskimi akcentami. Podsumowanie Suknię ślubną można dobrać do każdego rodzaju figury, dlatego na wstępie zastanów się, jaki krój najbardziej cię przekonuje, a który zupełnie nie wchodzi w rachubę. Ponadto wybierz styl swojej kreacji – czy będzie to delikatna suknia ślubna z nutą minimalizmu, czy raczej wykwintna, romantyczna stylizacja z koronkowym wykończeniem i gustownymi dodatkami. Zdecydowanie ułatwi to przebieg twojej pierwszej wizyty w salonie sukien ślubnych, ponieważ dzięki temu będziesz miała określone wyobrażenie o swojej kreacji. Dodatkowo pamiętaj o tym, aby ustalić wysokość waszego weselnego budżetu i nie przekroczyć limitu finansowego przeznaczonego na zakup sukni ślubnej. Zwróć przy tym uwagę na dodatkowe koszty związane z zakupem butów czy dodatków do twojej ślubnej kreacji. A do salonu sukien ślubnych wybierz się z zaufaną osobą, np. świadkową czy mamą, bowiem one zawsze posłużą ci pomocą i dobrą radą. I tak oto możesz ruszać na podbój salonów sukien ślubnych i spełniać swoje marzenia! Źrodła [1] [2] Źrodła zdjęć Merton Raymond Suknie ślubne typu księżniczka prosto z Pinteresta. Dla każdej kobiety, która marzy o tym, by na swoim ślubie wyglądać jak z bajki. Trendy w modzie ślubnej zmierzają w stronę minimalizmu. Proste kreacje, bez wielu ozdób, do tego fryzura wyglądająca, jakby ułożona od niechcenia. Ale nadal nie brakuje kobiet marzących o ślubie jak z bajki, kreacji w stylu Kate Middelton, długim trenie, spektakularnych ozdobach, perfekcyjnym looku, jak spod igły. Właśnie dla takich kobiet są suknie ślubne typu księżniczka. Ozdobione koronkami, warstwami tiulu, cekinami. O najczęściej pokaźnym dole opartym na kole. Ozdobione trenem, albo długim welonem. Nie powstydziłyby się ich prawdziwe księżniczki. Takich modeli poszukałyśmy na Pintereście i oto, co udało nam się znaleźć: Pinterest Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest - Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Pinterest / Foto: Ofeminin Suknie ślubne "księżniczka" wszech czasów: Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Gettyimages Foto: Ofeminin Foto: Ofeminin Idealnie czyste okna bez smug to marzenie każdej pani domu. Niestety często zdarza się, że mimo stosowania specjalnych środków, szyba pozostaje matowa i widać smugi. Jeśli nie chcesz się męczyć bez celu, spróbuj ten stary wypróbowany sposób. Okien nie myj w zimny dzień - szkło jest wtedy szczególnie kruche, ani w pełnym słońcu - woda wysycha za szybko i na szybach pozostają przypadku bardzo zabrudzonych okien możesz użyć następującego roztworu: 1/8 l salmiaku i 1/8 l octu na wiadro do wycierania szyb używasz irchy, zrezygnuj z płynu do mycia okien, a używaj tylko spirytusu, octu lub czystej letniej wody. Po każdym użyciu szmatkę z irchy wypierz w ciepłej wodzie z mydłem i wypłucz w czystej wodzie. Irchy nie wykręcaj, tylko otrząsaj z wody i poczekaj aż w oknach lub drzwiach są stare, kolorowe szyby, nie używaj płynu do mycia okien - mógłby on rozpuścić farbę. Odkurzaj szyby miękką szyby przetrzyj olejem lnianym i odczekaj godzinę, po czym usuń olej miękką szmatką. Dopiero teraz możesz czyścić je tak jak wyczyścisz szyby rajstopami nada im to szczególny okienne od czasu do czasu natrzyj woskiem - będą się wtedy mniej kurzyły. Chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź » Komplet e-booków: Budowa domu bez pozwolenia + Gwarantowany kredyt mieszkaniowy fot. Fotolia 1. Zadbane drewniane przyrządy kuchenne Drewniane łyżki, wałki czy drewniane miseczki, potrzebują odpowiedniej pielęgnacji. Wszystkie wymienione elementy należy myć zaraz po użyciu. Aby nie wchłaniały zapachów można namoczyć je w occie jabłkowym. 2. Czysty piekarnik Piekarnik to element niezmiernie potrzebny podczas przygotowywania świąt. Pieczemy w nim pieczenie lub ciasta. Postarajmy się by był czysty i gotowy do użycia. Aby usunąć z rusztu i spodniej blaszki resztki jedzenia i spaleniznę, wystarczy użyć najzwyklejszej sody oczyszczonej. Namoczmy gąbkę, posypmy ją sporą ilością sody i czyśćmy bez dodatku silnych detergentów czyszczących. Mocne zabrudzenie można również pokryć roztworem 1/2 szklanki wody, 1/4 szklanki sody oczyszczonej i łyżeczki płynu do mycia naczyń. 3. Porządkowanie szuflad z żywnością W przypadku sprzątania szuflad, najważniejsze jest by nie zaczynać wszystkich szuflad jednocześnie. Po skończeniu jednej zabieramy się za kolejną, unikniemy wtedy zamieszania i zniechęcenia. Przejrzyjmy wszystkie produkty żywnościowe, wyrzućmy te przeterminowane i dawno rozpieczętowane. Przyprawy, mąkę, cukier, ryż, kasze czy płatki śniadaniowe przesypmy do słoików lub szklanych pojemników, będą dłużej przydatne i nie zbrylają. 4. Zbędne narzędzia W naszych kuchniach z pewnością znajdą się niepotrzebne lub rzadko używane przedmioty. Jeśli zajmują miejsce w Twojej szafce, spakuj je do kartonu, podpisz co się w nim znajduje i wynieś do piwnicy, garażu lub na strych. W razie potrzeby bez problemów odszukasz przedmiot. Zdjęcie: Fotolia 5. Sposób na przypaloną patelnię Przygotowanie wielu świątecznych potraw wymaga smażenia na patelni. Aby pozbyć się z niej spalenizny należy wsypać na jej dno ok. 3 łyżki sody oczyszczonej, nieco napełnić wodą i gotować przez kilka, kilkanaście minut. Sposób ten rozpuszcza przypalone resztki pokarmu i ułatwia ich usunięcie przy użyciu zwykłej gąbki do mycia naczyń. Patelnia będzie gotowa do dalszej pracy! 6. Mycie lodówki Lodówka to centrum naszej kuchni. Zadbajmy, by w święta była czysta i uporządkowana. Zepsutą i przeterminowaną żywność wyrzućmy, pozostałą odstawmy na bok. Wyciągnijmy wszystkie ruchome części ( szuflady, półeczki) i wstawmy do gorącej wody z płynem do mycia naczyń. Wnętrze umyjmy ciepłą wodą z delikatnym detergentem. Wszystko dokładnie wytrzyjmy do słucha, gdyż wilgotne miejsca to idealne warunki dla mikroorganizmów. 7. Dobrze zorganizowana lodówka W czasie świąt nasza lodówka jest pełna po brzegi, zobaczmy jak segregować nasze składniki. Sposób w jaki układamy produkty ma duże znaczenie. Temperatura w różnych częściach lodówki jest inna, odpowiednie umieszczenie składników powoduje, iż są one dłużej przydatne. Na górnej półce umieszczajmy mleko, kefiry, jogurty powidła. Na środkowej półce produkty o krótkim terminie przydatności: wędliny, sery, zupy i gotowe dania. Ostatnią półkę zarezerwujmy dla owoców i warzyw. Na drzwiach lodówki trzymajmy jaja, napoje w kartonach czy przetwory w plastikowych butelkach, np. ketchup. 8. Jak oczyścić okap? Częste stosowanie okapu przyczynia się do powstawania w nim brudu, zwłaszcza na powierzchni siatkowej, znajdującej się bezpośrednio nad kuchenką. Najlepszym sposobem na oczyszczenie siatki jest polanie jej płynem do naczyń i wstawienie do zlewu z gorącą wodą - mieszanka ta rozpuści tłuszcz nagromadzony podczas gotowania. 9. Jak wyeliminować zapach unoszący się podczas pieczenia ryb? Ryby to podstawa wieczerzy wigilijnej, jej smażenie wiąże się z unoszącym się zapachem, nie przez wszystkich tolerowanym. Jak się go pozbyć? Wystarczy umieścić na patelni kilka plasterków cytryny lub kawałki ziemniaków, które pochłoną niepożądany aromat. 10. Sztućce jak nowe Sztućce będą wyglądał jak nowe, jeśli włożysz je do wody z dodatkiem octu. Na dwa litry wody - 2 łyżki octu. Aby pięknie pachniały po takim zabiegu wystarczy umieścić je w gorącej wodzie z dodatkiem płynu do naczyń i soku z cytryny. Pięknie zaprezentują się na wigilijnym stole! Marcin Jakimowicz: Dlaczego katolicy nad Wisłą postrzegani są jako ponuracy? Kościół nie kojarzy się z radością… O. Mirosław Pilśniak: - Hmm. Chyba rzeczywiście tak jest. Postrzegamy religijność jak za ciasny mundurek, niewygodne ubranko, system nakazów: muszę, powinienem. Muszę zachowywać przykazania, nie wolno mi kraść, muszę być wierny. Słowa "Bądź wola Twoja" wypowiadamy jak zgodę na jakieś zawirowania… Tak! Myślimy, że Pan Bóg od czasu do czasu musi nam przyłożyć, stłamsić nas chorobą, zabrać dziecko. Wiara jest postrzegana jako harówka. W relacjach z duszpasterzami jest sporo niewypowiedzianych zarzutów, pretensji. Oficjalnie nie mówimy, bo nie wypada. Ale za plecami… Gubią nas nieszczere formy: Czcigodny księże, umiłowany pasterzu. Nie mają pokrycia w życiu, konserwują jakąś niedojrzałą reakcję. A jeśli czujemy się w niej zbyt ciasno, chcemy z niej wyjść. Drażnią nas neofici. Irytują nas te ich rozpalone umysły, to opowiadanie w kółko o Jezusie, to "Alleluja i do przodu"… Czy my im po prostu nie zazdrościmy przeżywania radości? Pamiętam swoją historię. Też byłem kiedyś rozentuzjazmowany rzeczywistością wiary i myślałem, że wszyscy przeżywają ją jak ja. Pamiętam głośne śpiewy w pociągach. To miało swój sens w latach siedemdziesiątych, ale teraz, gdy jestem dorosłym facetem, nie śpiewam już w pociągach. Takie głośne, narzucające się zachowania słusznie nas drażnią. Świadczą o jakiejś niedelikatności, narzucaniu się innym, zatrzymaniu się na poziomie emocji. Nie na tym polega radość chrześcijańska. Nasza wspólnota modli się już kilkanaście lat. Długo prosimy, długo przepraszamy (znamy już swe słabości), a wielbienie trwa tylko chwilkę. Trudno wydusić więcej. Jest "Alleluja i do tyłu". Jak odnaleźć po latach radość wiary? Radość chrześcijańska nie jest fruwaniem neofity. Święty Paweł mówi, by radować się nieustannie. Myślę, że radość bierze się z uzdrowienia serca. Takiej radości warto szukać. W teologicznym slangu znaczyłoby to odkrycie nowego oblicza Bożego, oczyszczenie Jego obrazu. To uświadomienie sobie, że "jestem kochany"? Tak. Jestem kochany. Bez żadnego zasługiwania na miłość. Bez myślenia, że muszę się sprawdzić, być bardziej ofiarnym niż dotąd. Nie! Jestem kochany za darmo. To klucz do radości. Na każdym etapie życia odkrywamy, że to "za darmo" znaczy coś innego, jeszcze bardziej bezwarunkowego. I to jest źródłem wybuchu emocji. Ale to nie jest już wesołość, tylko głębokie poczucie szczęścia. W życiu nie zamieniłbym tego na jakiś wybuch radości (choć, powiem szczerze, lubię takie rzeczy: wprowadzić się w jakiś trans wesołości przez muzykę albo zabawę). Poczucie szczęścia: jestem kochany, taki jaki jestem. A szczerze: wstaje Ojciec rano i czuje, że jest kochany? Zdecydowanie są to rzadkie chwile. Często radością jest dla mnie spotykanie człowieka, który odkrywa Boga. Na przykład ostatnio: warto było spowiadać przez kilka godzin dziennie po to, by spotkać kilka osób, które się nawróciły. Mimo że po takim maratonie jest Ojciec padnięty? Tak! Niektórzy księża tydzień przedświąteczny traktują jako zło konieczne. A warto siedzieć w konfesjonale dla tych kilku osób, które szczerze żałują za swoje grzechy. I nie jest to żadne cierpiętnictwo, żadne samooskarżanie się, tylko szczery żal, wejście w światło. Nie zamieniłbym tego na jakąś ekspresję radości, tańca, ruchu… Gdy nawracali się muzycy rockowi, ich środowisko zareagowało ironią: stracą spontaniczność, Kościół obetnie im skrzydła… A może oni rzeczywiście coś stracili? Coś ze swojego luzu, który czynił z nich gwiazdy? Ale ja ich wolę mniej spontanicznych, a bardziej prawdziwych. Łączy nas wspólny zachwyt Bogiem. Czy udzielanie innych sakramentów jest radością? Kilkanaście lat temu w Krakowie chrzcił Ojciec i jednocześnie bierzmował nastoletnią Anię. Oczy Ojca błyszczały. Pamiętam to do dziś. Liturgia jest dla mnie modlitwą, którą się autentycznie cieszę. Ania mieszka teraz w Warszawie. Spotkaliśmy się na nowo, widzę, że stara się żyć wiarą. To ponowne spotkanie przypomniało mi tę radość sprzed lat, gdy w pięknej liturgicznej oprawie, w białych szatach, przyjmowała chrzest. Ja bardzo często uśmiecham się do ludzi, którzy przyjmują Komunię. Dziwi mnie to, że przychodzą do kościoła. Naprawdę. Nie grzmi Ojciec, że powinni chodzić, "bo ich dziadkowie i rodzice"… Nie (śmiech). Jestem zdumiony, że na porannej Mszy nie jestem sam. Wiem, czemu przychodzę, znam swoją relację z Jezusem, ale gdy widzę, że innych też On pociąga, jestem szczęśliwy. Od wielu lat towarzyszę parom. Cieszę się, gdy widzę, że w swoich związkach odkrywają palec Boży, sens, gdy wierzą, że im się uda. Czego uczą Ojca ich dzieci? Kiedyś uczyłem dzieci przed Pierwszą Komunią. To było ważne doświadczenie spotkania z kimś, kto nie poddaje się łatwo manipulacji, jest czysty, bez gierek, masek. Dzieci nie stosują naszych kodów. Jak płaczą, to płaczą, jak się cieszą, to się cieszą. Mówiły: - Ale ksiądz śmierdzi perfumami. - Nie śmierdzę, tylko pachnę. - Nooo, tak. - A w dodatku to nie perfumy, tylko dezodorant (śmiech). Szczerość dzieci we wszystkim (bo często są egocentryczne, złośliwe) była dla mnie ogromną lekcją. Co poza duszpasterstwem cieszy ojca Pilśniaka? Mam swoje małe marginesy życiowe. Rower górski. Uwielbiam jeździć po górach. To w Warszawie się Ojciec męczy? Jak ktoś się uprze, to może sobie wyobrazić, że są tu małe górki (śmiech). Często można mnie zobaczyć na rowerze. Pracuję nad formą, marząc o kilku dniach, które spędzę z braćmi w górach. Ostatnio jeździliśmy po Beskidzie Niskim, tuż przy granicy. Warto było przez cały dzień przedzierać się przez chaszcze i bagna, gubić ścieżki, by na końcu przez piętnaście minut pędzić po niekończącej się łące. Genialny kwadrans jazdy bez hamulców. Myślę, że tak będzie w raju! Niebo będzie spełnieniem naszych tęsknot? Myślę, że tak. Nie będzie tam chyba rowerów, ale… Warto męczyć się dla tych piętnastu minut. Inna sprawa: nie mógłbym przeżyć tego kwadransa, gdybym cały rok nie trenował. Ważna jest codzienna orka, praca. Ta jazda po łące to było doświadczenie wolności. Prędkość, brak grawitacji, poczucie bezpieczeństwa (ale znów: jak się nie trenuje, to się można na tym rowerze zabić). To zapowiada nam wartości, które przeczuwamy, ale myślę, że Pan Bóg spełni je w niebie. Lubię jeździć na desce. Jeżdżę dopiero od kilku lat. Już dwa razy się połamałem. Kiedyś wspinałem się. To uczyło mnie zaufania, bo moje życie zależało od współpracy z drugą osobą. Widzę mnóstwo reklam, które odwołują się wprost do pojęcia szczęścia, radości. "Renault to pełnia życia", płyn do mycia naczyń jest przyjacielem… Albo "ta frytkownica to dla mnie zbawienie". Biedni ci, zbawieni przez frytkownicę.. Tak, biedni (śmiech). A nie wkurzają Ojca takie reklamy? Na poważne, egzystencjalne pytanie: (Każde pokolenie ma jakieś pragnienia) prymitywna odpowiedź "Moje pokolenie już wybrało. Wybrało Pepsi")… Powiem szczerze: dla mnie radość, która jest tam pokazywana, nie jest atrakcyjna. Nie zamieniłbym się na nią. A może przez te reklamy nie potrafimy świętować? Czekamy na obiecaną "pełnię życia", a tu nic. Pierwszy dzień świąt: jemy i oglądamy telewizję; drugi: jemy i oglądamy telewizję. I po świętach. Za rok będzie inaczej - przyrzekamy sobie. To dobry przykład. Nie umiemy świętować. W tym roku w czasie świąt chciałem pobyć z braćmi. Tak po prostu: posiedzieć, potracić z nimi czas. Odwiedziłem w Piasecznie znajomą rodzinę, wróciłem, usiadłem z braćmi w salce. Siedziałem, siedziałem i w końcu… zasnąłem. A mówili mi: Mirek, idź spać. Ale ja wolałem zostać z nimi… Jak Mała Tereska, która zasnęła przy Najświętszym Sakramencie. Siostry były oburzone, a ona uśmiechała się: zasnęłam przy Panu Jezusie. A ja zasnąłem przy braciach. Robili mi zdjęcia, śmiali się, że jestem staruszkiem, ale warto było stracić dla nich czas. Rok temu byłem u dominikanek na Świętej Annie. Mniszki łączyło jedno: błysk w oku. Czuło się, że są szczęśliwe. Dosłownie zarażały radością. Dla współczesnego świata to absurd. Radość za kratami? Przychodzimy do tych klasztorów i spotkamy olbrzymi wewnętrzny pokój. Mówimy: też tak chcemy! Zazdrościmy im. Paradoks polega na tym, że "od wewnątrz" siostry mają poczucie cierpienia, nocy, próby, pustyni. Rzadko przeżywają uniesienia. A ludzie wyjeżdżają od nich przemienieni. Myślę, że to, co widzimy z zewnątrz, jest większą prawdą niż to, co one same o sobie myślą. Bo one dostrzegają tylko część świata, w którym się poruszają, przede wszystkim cierpienie, a ludzie widzą pokój wewnętrzny, radość. Msza nie kojarzy się nam już z ucztą. Katolik nad Wisłą na Mszy patrzy na zegarek. Choć gdy paulini w Leśniowie zaproponowali ludziom, że po Mszy będą udzielali błogosławieństwa z nałożeniem rąk, ustawiła się kolejka na godzinę! Ludzie nie chcieli wyjść z kościoła. Gubimy gdzieś radość przeżywania wiary. Ale ja tu w Warszawie widzę ludzi, którzy wychodząc z kościoła, ociągają się. Rozmawiają. Proste słowa: Jak się czujesz? Co u ciebie? Jakby chcieli powiedzieć: nie chcemy jeszcze wracać, chcemy pobyć razem, przedłużyć radość świętowania. To chyba taka współczesna agapa.

skazani na sukcezz w oku błysk