Fot. Kraków w Pigułce. Do tragicznego zdarzenia doszło po godzinie 15, przy ul. Dietla w Krakowie. Nie wiadomo czy pracownik był zabezpieczony i zabezpieczenia te zawiodły czy nie był zapięty w ogóle. Spadł z kilkunastu metrów. Niestety zmarł na miejscu. Mężczyzna był doświadczony w pracy na wysokościach. Na miejscu czynności Wszystko zależy od przebiegu wypadku, ułożenia, podłoża na które szczeniaki spadły itd. Jeśli szczenięta zachowują się normalnie (przyjmują pokarm i wodę, są aktywne, nie mają problemów z przemieszczaniem się, nie popiskują, nie występuje bolesnośc przy ich dotykaniu i nie wykazują żadnych innych niepokojących objawów) raczej nie ma powodu do niepokoju. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 13 stycznia na terenie jednej z firmy w Zbiersku-Cukrowni. - Otrzymaliśmy zgłoszenie, że 30-letni mężczyzna spadł z wysokości. Nie byli w stanie wrócić, z pomocą ruszyło TOPR. Kolejny tragiczny wypadek w Tatrach. Turysta spadł 350 m z Rysów. Centrala TOPR otrzymała w czwartek ok. godz. 14.25 zgłoszenie o upadku turysty ze szlaku na Rysy. Turysta odpadł od łańcuchów z górnej części grzędy i spadł około 300-350 metrów w dół w kierunku Buli pod Rysami. Kot spadł z wysokości kilkudziesięciu metrów. Brawurowa akcja kibiców [WIDEO] - RMF24.pl - W tracie meczu futbolu amerykańskiego na Florydzie kibice rzucili się na ratunek kotu. Na budynku DPS-u przy ul. Warszawskiej trwały prace związane z pokryciem dachu blachą. – Z naszych wstępnych informacji wynika, że 29-letni pracownik spadł z wysokości około czterech metrów na betonowe podłoże – mówi Marta Przygodzka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Końskich. . Grupa młodych ludzi znajdowała się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, kiedy doszło sytuacji, która mogła zakończyć się Opublikowano 17:02, aktualizacja dnia 18:57 Do tej mrożącej krew w żyłach sceny doszło kilka dni temu w miejscowości Lagnieu w południowo-wschodniej Francji. Z czwartego piętra spadł 6-miesięczny szczeniak! Na szczęście, grupa nastolatków znajdowała się w pobliżu i zauważyła, co się świeci. Jeden z młodych mężczyzn pośpieszył z pomocą małemu pieskowi. Niewinna zabawa Szczeniak, pod nieobecność swojej właścicielki, który była w tym czasie pracy, wspiął się na parapet i wyglądał przez otwarte okna. Nagle, maluch spadł z czwartego piętra, a całej sytuacji przyglądała się grupa młodych ludzi w wieku od 15 do 17 lat. 17-letni Théo natychmiast ruszył do działania. Podbiegł do okna i wystawił ręce i złapał szczeniaka w połowie lotu! Na szczęście, akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem. To był prawdziwy wyczyn, tym bardziej, że nastolatek miał zaledwie kilka sekund na to, aby uniknąć ogromnej tragedii. Cały i zdrowy Nastolatkowie skontaktowali się z odpowiednimi władzami i pies został zabrany do kliniki weterynaryjnej w Pont-d'Ain. Lekarz stwierdził, że nie szczeniak nie ma żadnych obrażeń! Jeszcze tego samego wieczoru, maluch został zwrócony w ręce swojej pani. Mamy nadzieję, że to ekstremalne doświadczenie na zawsze nauczy go, że nie wolno zbliżać się do okien. Jedno jest pewne, właścicielka psa nigdy więcej nie zostawiać otwartych okien w mieszkaniu! [B]Witam[/B], pragnę przedstawić wam mój problem... Szczeniak, którego kupiłam w hodowli z wieloletnim doświadczeniem zaczął mi się łamać...najpierw złamana łapka, teraz ogonek, drugi szczeniak z tego miotu też złamał łapkę będąc w samej hodowli (hodowczyni nic mi się nie "chwaliła" tym faktem, sama po zdjęciach doszłam do tego i się dopytałam), reszta nie wiem jak ze zdrowiem się trzyma. Mój szczeniak złamał łapkę poprzez skok, uderzenie główką w ławę i złe wylądowanie na podłodze...nie wyglądało to groźnie, ale źle się skończyło. Ogonek złamany w kołdrze!!! Nigdy nie został czymkolwiek zmiażdżony! Do tego zdj. rtg wykazuje, że był kiedyś zwichnięty palec oraz coś z mostkiem nie do końca super...Ogólnie piesek cierpi a my przechodzimy przez wszelkie trudy emocjonalne i finansowe... [B]Sprawa rodowodu:[/B] matki rodowód otrzymaliśmy w hodowli przy odbiorze szczeniaka, rodowód ojca natomiast zgodziliśmy się na dosłanie drogą elektroniczną, gdyż hodowca twierdził, że gdzieś go zapodział...zgodziliśmy się. Dlaczego? Ponieważ ufałam hodowcy z takim długim doświadczeniem oraz Związkowi Kynologicznemu, który wydał metryki... Wszystko super...piesek ponad tydzień już u nas i dostajemy rodowód ojca...porównuję z rodowodem matki i niezbyt mi się podobało widząc większość osobników tych samych...ale wytłumaczyłam to sobie, że przecież ja się nie znam na tym a ZK wydał metryki więc wszystko gra. Jednak teraz widzę, że nie gra, bo mój piesek cierpi...[B]inbred[/B] wyliczyłam na tej stronie i nie wiem na ile jest poprawny...wyszło [B]12,5%[/B]...a [B]AVK 60%[/B]...z tego co już poszukałam wynika, że jest to ciężki inbred...ojciec mojego szczeniaka jest ze skojarzenia kazirodczego brat-siostra, matka szczeniaka jest blisko spokrewniona z ojcem. W rezultacie w rodowodzie "coś innego" wnosi tylko dziadek od strony matki szczenięcia. Znalazłam [B][I]FCI INTERNATIONAL BREEDING STRATEGIES[/I][/B]. W punkcie 3. jest napisane, że takie kojarzenia nigdy nie powinny być stosowane. [B]Pytania do Was:[/B] -> Według tych strategii, która data 2009, czy 2010 jest datą już obowiązującą? ZKwP powinien stosować się do tego zarządzenia? A może są jeszcze inne regulaminy dotyczące kojarzeń krewniaczych? -> Jakie inbredy są zakazane? Czy są gdzieś przepisy dotyczące inbredu? -> Czy mogę ubiegać się o "zadość uczynienie" od hodowcy lub ZK, jeśli został naruszony regulamin w powyższych sprawach? Nikt nam nie zwróci nerwów, nieprzespanych nocy, ciągłych obaw "co dalej?... a jeśli nadal piesek będzie się łamał?" :( Nikt nie zwróci cierpienia pieska...:( Jednak finansowo, być może ktoś inny powinien za to odpowiadać? My ledwo dajemy radę... Dodam, że [B]hodowca[/B] [B]nie poinformował nas o zastosowanym inbredzie[/B], nie wspominając już o wyjaśnieniu cóż to takiego jest... Potrzebujemy pomocy doświadczonych osób... Szczeniak jest już z nami kilka miesięcy i mimo tylu cierpień...wizyt u weterynarzy...nie chcemy jej oddawać z powrotem do hodowli...Dodam również, że [B]sunia miała być wystawowa[/B]...teraz "połamana" nie jest już wystawowa...i nie będzie mogła mieć przez to potomstwa. Z hodowcą nie rozmawiałam o wyjaśnieniu tej sprawy...muszę wiedzieć więcej...być przygotowana... [B]BARDZO PROSZĘ DOŚWIADCZONE OSOBY O POMOC...[/B] Nasz szczeniak (6-8tygodni) przez moją chwilę nieuwagi spadł z daszka, który jest przy naszym wyjściu z mieszkania. W pierwszej chwili po upadku mała pozbierała się, przeszła kawałek i zaczęła się układać do snu. Zabrałam ją do domu, mała cały czas chciała spać, nie pozwoliłam jej przez ok pół godziny ale w końcu pozwoliłam. Po godzinie snu mała sama wstała i usiadła przy nodze, przeszła kawałek i wróciła na swoje posłanie. W połowie dnia dałam jej paracetamol dla niemowląt 5ml, jakieś pół godziny po tym nene zaczęła być bardziej żywotna, bawiła się i spacerowała wesoło. Od jakiejś chwili spała i teraz nie chce jeść, pić , tylko spać. Czy ten stan to oznaka że już będzie tylko gorzej czy może to tylko taki stan po wypadku? Trzeba malucha obejrzeć, zbadać i obserwować. Być może trzeba będzie podać jakieś leki (np. przeciwbólowe). Upadek z takiej wysokości to z pewnością duży stres dla malucha. Pewnie też trochę się "poobijał". Z opisu zachowania się szczeniaczka po upadku można podejrzewać, że na szczęście nie doszło do złamań. Wskazana jest jednak wizyta u lekarza wet. Turysta Grga Brkić udał się na górską wędrówkę pasmem Velebit w Górach Dynarskich w Chorwacji. Podczas wspinaczki mężczyzna spadł około 500 metrów w dół i odniósł poważne obrażenia, które uniemożliwiały mu samodzielny powrót. Brkić nie przeżyłby, gdyby feralnego dnia nie zabrał ze sobą psa. Chorwat nie był jedyną osobą wędrującą szlakiem. Kiedy spadł z góry i doznał poważnego złamania nogi, został zauważony przez dwóch innych turystów, którzy wezwali ratowników górskich. Ze względu na panujące warunki pogodowe na pomoc trzeba było jednak poczekać aż 13 godzin."Przyjaźń i miłość między człowiekiem a psem nie znają granic"Okazuje się, że rannemu mężczyźnie towarzyszył również wierny przyjaciel - należący do niego alaskan malamute imieniem North. 8-miesięczny czworonóg nie opuścił swojego opiekuna w potrzebie. Zamiast uciekać, przedostał się do poszkodowanego i instynktownie wyczuł, co musi zrobić, aby ratować swojego pana. Psiak usadowił na klatce piersiowej właściciela, po czym zwinął się w kłębek. W ten sposób ogrzewał ciało rannego do momentu pojawienia się ratowników. Dzięki obecności Northa, Grga Brkić nie doznał hipotermii i uniknął śmierci z Franciszek skrytykował bezdzietne pary? „Psy i koty zamiast dzieci"CZYTAJ DALEJPrzybyłe na miejsce chorwackie służby ratunkowe tak opisały postawę lojalnego pupila:- Przyjaźń i miłość między człowiekiem a psem nie znają granic. Zwinął się obok niego i ogrzał ciałem. Jego lojalność nie ustała nawet po przybyciu ratownika, był jednym z nas, pilnował swojego pana przez 13 godzin - napisano na stał się chlubą rodzinyNawet podczas przenoszenia rannego do helikoptera North przez cały czas leżał przy swoim opiekunie. Brkić został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, gdzie przeszedł operację. Lekarze zdiagnozowali u niego skomplikowane złamanie podudzia i kostki. Jak poinformowano na fanpage'u chorwackich ratowników górskich na Facebooku, North znajduje się pod opieką krewnych rannego turysty i z niecierpliwością czeka na powrót właściciela. Rodzina pęka z dumy i nie szczędzi psiakowi wyrazów wdzięczności za ofiarowaną zdjęcie:Źródło: HGSS - Hrvatska Gorska Služba SpašavanjaZIMOWY QUIZ: Czy znasz wszystkie tajemnice zwierząt?Pytanie 1 z 8Które zwierzęta NIE zapadają w sen zimowy?Dołącz do nasJeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@ Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z namiWojewoda wprowadza obowiązek szczepień zwierząt na obszarze zagrożonymPorzucony noworodek cudem przeżył. Życie zawdzięcza psiej rodziniePolicja szuka złodziei z ulicy Skrzydlatej. Ukradli 12 rasowych gołębi pocztowych

szczeniak spadł z wysokości